10 marca 2012

Jesli chcesz miec rude wlosy...

Hej! :) Niedługo wiosna. Pomyślałam, że może też któraś z Was zapragnie dodać swoim włosom odrobinę rudości, albo po prostu postanowi zmienić kolor na jaśniejszy czy ciemniejszy, czy w ogóle jakiś szałowy. Ja farbuję włosy od ok. pierwszej klasy gimnazjum. Były blond, były czarne, brązowe, teraz rude. Używałam wielu farb od L'Oreala po Palette, przez Syossa i Garniera. Wszystkie te najbardziej dostępne w drogeriach. Z rozjaśniaczami nie miałam takiego doświadczenia. Kupowałam jaki był, bo uważałam, że i tak każdy zniszczy włosy w równym stopniu. Nic bardziej mylnego...

Garnier Color Sensation to zupełna nowość. W opakowaniu znajduje się wszystko to, co w innych farbach z tej firmy. Odcienie są bardzo intensywne, jednak przy tym naturalne. Zaskoczył mnie fakt, że na farbie, którą wybrałam, czyli 6.35 Szykowany Jasny Kasztan, na zdjęciach "przed i po" był nawet kolor czarny.
 Czy ta farba jest aż tak mocna? 

Rzeczywiście jest. Ale..Bez przesady. Jeśli mamy ciemnobrązowe włosy, a nagle chcemy jasnorude, to bez rozjaśniacza raczej się nie obejdzie. Ja użyłam tego z Joanny. I byłam zdumiona! Nie pogorszył znacznie stanu moich włosów. Owszem, przez kilka pierwszych dni były strasznie suche, ale to minęło.. Wiele innych
 rozjaśniaczy po prostu wypalało mi włosy!
Aby dodać włosom trochę "czerwieńszych" refleksów użyłam szamponu koloryzującego z Delii 7.4 Rudy. Efekt był super! Pomału zaczyna się zmywać i moje włosy są nieco mniej rudo-czerwone (bardziej takie zwykłe rude) ale muszę przyznać, że szamponetka trzymała się na włosach dość długo. Warto wypróbować np. gdy chcemy tylko sprawdzić, jak będziemy wyglądać w danym kolorze. 

Podsumowując..Jeśli chcecie dodać swoim włosom nieco rudości to polecam te produkty. Przy włosach od mniej więcej jasnego/średniego brązu na pewno obejdzie się i bez rozjaśniacza. Do Garnier Color Sensation i do szamponetek z Delii z chęcią wrócę za miesiąc, gdy tylko będą odrosty ;) A rozjaśniacz z Joanny nie będzie mi przypominał popalonych włosów. Uff, w końcu taki się znalazł ;) Myślę, że zarówno farba jak i szamponetka sprawdzi się też w wypadku innych odcieni, tak więc czasami warto skusić się na nowość. 


PS. Niedługo na blogu napiszę Wam co nieco o doklejaniu rzęs :) Czyż nie wyglądają super?! :) Aż chce się je nakleić :D
Miłego wieczoru życzę! Ech, pogoda znowu nie dopisuje, a już myślałam, że słoneczko zostanie z nami na dłużej :<

25 komentarzy:

  1. Ja póki co nic z kolorem nie kombinuję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę ;) Ja jak zaczęłam farbować, to nie mogę przestać ;)

      Usuń
  2. Ja też muszę malować grr :Dtak jest jak ma sie blond rzeski sliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, pamiętam jak miałam rudy, to chyba przebrnęłam przez wszystkie dostępne farby i szamponetki, tą z Delii również :) Ale teraz wracam do naturalnego ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raz czy dwa wróciłam, co było bardzo trudne, a po jakiś dwóch tygodniach znowu pofarbowałam włosy ;D

      Usuń
  4. Ciekawe jak ja wyglądałabym w rudych:) mój mąż chyba nie byłby do konca zadowolony :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja maluje włosy różnymi farbami,ale np. kiedyś myślałam że z sayoss'a będzie jakaś mega dobra farba i wogle, ale na moich włosach jakoś zeszła po tygodniu (a brałam tą czerwoną, malowałam blond włosy) mimo że niby jest trwała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi marzy się rudy kolor, ale niestety mój Tżet nie znosi tego koloru włosów. ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem ruda za każdym razem z innej farby :) Chociaż najbardziej chyba lubię szamponetki Marion.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuje :-)
    Polecam Ci farbę Loreal jest zdecydowanie lepsza.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na razie nie farbuję włosów farbami, ale teraz kombinuję bibułą :D

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja się zastanawiałam dzisiaj nad rudym, ale nie wiem czy by mi pasował... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. na rudo i czerwono farbuję się już od ponad 3 lat (w tym raz krótka przerwa na powrót do mojego ciemnego brązu). Moim ulubieńcem wśród farb jest L'oreal - włosy moją naprawdę intensywny rudy kolor, nawet na moich ciemnych włosach bez rozjaśniania :) za to niemiło wspominam Garniera, większego siana z włosów nie miałam po żadnej innej farbie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ;) A ja właśnie z L'Orealem mam złe doświadczenia, a z Garnierem dobre ;)

      Usuń
  12. W życiu nie farbowałam włosów xd. Planuję na wakacje, ale chyba nie na rudy :P.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czekam na post o przyklejaniu rzęs, bo baaaardzo mnie ciekawi, jak to się robi, coby równo wyszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja zawsze chciałam mieć rude;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja jakoś tak nie mam potrzeby zmiany koloru włosów ale kobieta zmienna jest więc kto wie:P

    OdpowiedzUsuń
  16. o ja chentie przeczytam o rzesach ;))

    pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja chcę wrócić do swojego naturalnego koloru:P
    czekam na post o rzęsach!:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham czekoladowe kosmetyki! :)
    Naklejałam rzęsy chyba 3 razy i nawet mi to wyszło, ale post i tak chętnie przeczytam :)
    P.S. Dodaję do obserwowanych. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie farbowałam włosów i póki co nie zamierzam, ze względu na długośc. czekam Kochana z niecierpliwością na te rzęsyyyy!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio sobie pociągnełam końcówki włosów tą rudą szamponetką i też jestem zadowolona! Bardzo fajny rudy wychodzi. chyba teraz użyje do całości. ;)

    OdpowiedzUsuń